<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>One-of-none.com</title>
<link>http://one-of-none-com/</link>
<description>animations and pictures</description>
<docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
<generator>pixelpost</generator>
<copyright>Copyright 2010 http://whyhere.boo.pl/, All Rights Reserved</copyright>
	<item>
	<title>The portrait with the swan</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=15</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100830112113_labedz.jpg&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Portret z łabędziem  The portrait with the swan
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Kliknij, żeby powiększyć. // Click to enlarge.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Sekwana nie znika
&lt;br /&gt; 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Tak będzie
&lt;br /&gt;	&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; gdy tylko
&lt;br /&gt;	&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; pochylą się głowy
&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Od nocy do nocy
&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; tańczą nad dachami
&lt;br /&gt;Połączy ich węzeł
&lt;br /&gt;i zamkną im oczy
&lt;br /&gt;Tak prędzej w ciemności
&lt;br /&gt;pozbierają kwiaty
&lt;br /&gt;	&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Tak będzie – 
&lt;br /&gt;gdy mówią o tym
&lt;br /&gt;	&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; liczne znaki
&lt;br /&gt;jak chętniej
&lt;br /&gt;o ile
&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; odpowiedź zna muzyka 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;(którego po brzegu)
&lt;br /&gt;(łagodzi miło rzeka)
&lt;br /&gt;a jego usta
&lt;br /&gt;łabędzi śpiew domyka
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="83489" url="http://one-of-none-com/images/20100830112113_labedz.jpg" />
	<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 11:21 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=15</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Tale without message</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=14</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100808193752_bajka.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Historia bez przesłania  Tale without message
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Kliknij, żeby powiększyć. // Click to enlarge.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;„Według Pauliana samce z gatunku maikowatych Hornia niezadowolone z kopulacji z samicami Sitaris zostały zaskoczone na próbach kopulacji ze zwłokami chrząszczy, oczywiście bez powodzenia; Lomechusa okazywały ten sam zapał do kopulacji ze zwłokami muchówek. Podobne zboczenia wywołane pomieszaniem woni świadczą o tym, że owady pozostają ślepe na różnicę między martwym a żywym oraz że do wywołania u nich refleksogennych reakcji kopulacyjnych wystarcza już to sam kontakt z poruszającym się ciałem, już to specyficzna jakość woni, którą wydzielają zwłoki i odchody”. 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;J. Vuillemin, Śmierć w oczach zwierzęcia 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;„By być bardziej dokładnym, należałoby powiedzieć, iż jest właściwie niemożliwe, bym postrzegał się jako zmarły. Mogę co najwyżej wyobrazić się sobie takim. Jeśli jednak przyjrzeć się temu z bliska, to także i to jest iluzoryczne. Wyobrazić sobie bowiem mogę moją agonię lub moje zwłoki, którym przyglądam się w wyobraźni, nie mogę jednak wyobrazić sobie siebie, którego już nie ma. Wyobrażanie sobie tego, że już mnie nie ma, jest absolutnie niemożliwe, a to dlatego, iż wyobrażając sobie wciąż jeszcze jestem”.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;L.V. Thomas, Doświadczenie śmierci: jego granice i rzeczywistość
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="344334" url="http://one-of-none-com/images/20100808193752_bajka.png" />
	<pubDate>Sun, 08 Aug 2010 19:37 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=14</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Bodies 2</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=13</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100717012247_ciala02obr.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Ciała 2 // Bodies 2
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Kliknij, żeby powiększyć. // Click to enlarge.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;- - - ozkosz, co za przepych i jaka słodycz cieknie po - - - oniach, kiedy przymknie oczy – skąd się bierze, gdzie jej źródło – z bezradnością pyta niebo ponad krawędzią drzew. Niby piasek kapiący przez sitko w klepsydrze, podczas gdy oddech z kłuciem rośnie pod - - - ebrami, kości i ciepła skóra, krew na palcach łączą się w bryłki z lodu w kolorze żywicy i tylko jeden zmysł pozostał w jej istnieniu: smakuje całą sobą swego ciała, które od - - - trznych granic zapada się ku wewnętrz - - - zachodowi. Na krótkie przebudzenia powracają wszystkie władze, a cała siła życia spala się nad światem, lecz cięż - - -, który grzęźnie w żyłach, jest zbyt - - -, ciągnie ją na dno - - -
&lt;br /&gt;w uszach gra znów smak, w ustach faluje smak, w całym ciele cichnie sm - - - 
&lt;br /&gt;Coraz głębiej 
&lt;br /&gt;Coraz głębiej i z chwili na chwilę poza czasem 
&lt;br /&gt;coraz ciemniej 
&lt;br /&gt;Poniżej, w świetle z lampionów uwieszonych nad oczami ryb, widać już dno i mętny piasek, i słone łąki. 
&lt;br /&gt;Po wodnym dziedzińcu przejeżdża królewska kareta, której szybki ze śmiesznym, cichym brzęczeniem podskakują na równościach. Jabłko i klepsydra, to one, przez stolik, rzęsy opadają z przypływem, to one, z owocu spada per - - - ez szyjkę, jeśli kiedyś spadnie, a myśli przebiegają gromadami mrówek, kiedy konie morskie zatrzymują się na kilka kroków dalej i z drzwiczek wypada złoty pył, kłęby piasku wzbitego spod kół nabierają blas - - -, toną w słońcu wylewanym z wiader, ona jeszcze śni, z pocztówek pamiątek jej dni 
&lt;br /&gt;rośnie warstwa po warstwie ziemia jak suchy poemat 
&lt;br /&gt;w drzwiach karety 
&lt;br /&gt;w drzwiach karety, 
&lt;br /&gt;coś wypływa, czegoś brakuje, a na samym końcu wypadają zduszone ławice ryb i motyli, kareta zwolniona z ciężaru powoli upada na bok, szyje ptaków puchną w fanfarach, a ściany powozu rozciągają się z ciepłym mruczeniem, 
&lt;br /&gt;a dno jeszcze bardziej wzbija się ku górze, zakrywa jej oczy, jej słuch, i przemknęły bokami cienie  
&lt;br /&gt;- - -
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="341330" url="http://one-of-none-com/images/20100717012247_ciala02obr.png" />
	<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 01:22 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=13</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Bodies 1</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=11</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100709115242_ciala1.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Ciała 1 // Bodies 1
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Za każdym razem, kiedy letnie słońce powoli rośnie nad spalonym pagórkiem, dzieci, te duże i te mniejsze, chłopcy przed dziewczynkami, zjeżdżają o umówionej porze w tamto miejsce. Rowery, wszystkie są czerwone i lśnią rudym światłem, opierają się o pień spokojnego drzewa, a chłopcy, ci najsilniejsi, ustawiają zebranych w odpowiedniej kolejności. Podobno raz na jakiś czas, a nie jest to wcale rzadko, tarcza gasnącego słońca zrównuje się z czarnymi kamieniami i otwiera przejście do tajemniczego lasu. Gorące wrota mogą pojawić się tylko letnią porą, choć podobno jedno z dzieci, to najbardziej piegowate, widziało je kiedyś w przeddzień imienin świętego Mikołaja. Za progiem drzwi, co jest faktem niepewnym, biegnie ścieżka stromym wzniesieniem, na końcu której wyrasta nagle przejście kolejne. Jedni mówią, że to brama drewnianego miasteczka zabaw, inni widzieli w snach labirynt o ścieżkach z gęstego żywopłotu, a jeszcze inni budzili się akurat wtedy, gdy do pokoju wpadał podmuch wiatru. Prawda jest taka, że za ostatnim przejściem istotnie rozciągają się ścieżki o wielu zakrętach i ścianach zrobionych z równo przyciętych krzaków. Wąskimi uliczkami biegają tam dzieci, śmiech miesza się z piskami, a nogi dzieci uciekają przed nogami potworów. Ja wiem to na pewno, bo sam tam byłem i sam krzyczałem z radości, gdy ciężka łapa głaskała mnie po głowie. Tamtędy uciekają poplątane drogi, tamtędy przepycha się ciepły oddech, lecz nie wie, dokąd ucieka. W lesie stworzonym z letniego zachodu rosną kwiaty i tańczą niedźwiedzie.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="413032" url="http://one-of-none-com/images/20100709115242_ciala1.png" />
	<pubDate>Fri, 09 Jul 2010 11:52 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=11</guid>
	</item>
	<item>
	<title>The portrait with the prince</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=10</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100623180248_krolewicz_title.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Portret z królewiczem
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;The portrait with the prince
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;To dziwne, to doprawdy dziwne, że drogą przez niebieskie pasy ucieka jak nitką ciągnięty za głowę pająk, że biegnie nią mój chłopiec - tak nagi i tak bezbronny. Dlaczego biegniesz, mój gładki królewiczu oraz, choć może się mylę, czego się boisz tej nocy? Targają mną myśli, czernieją pod okiem dwie ostre linie.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="297153" url="http://one-of-none-com/images/20100623180248_krolewicz_title.png" />
	<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 18:02 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=10</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Puer delirus</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=9</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100606230757_puer_del.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt; 
&lt;br /&gt; 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Puer delirus
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt; Nie istniejemy w większości tych czasów; w niektórych istnieje pan, a ja nie; w innych ja, a pan nie; w innych istniejemy obaj. W tym, który zsyła mi pomyślny przypadek, przyszedł pan do mojego domu; w innym, przechodząc przez ogród, znalazł mnie pan martwego; w innym - ja wypowiadam te same słowa, ale jestem jakąś omyłką, widmem . 
&lt;br /&gt; J.L. Borges 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="122708" url="http://one-of-none-com/images/20100606230757_puer_del.png" />
	<pubDate>Sun, 06 Jun 2010 23:07 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=9</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Fun Fair Fail</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=8</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100522105821_funfairfail.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		 
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt; Autor (author):  Kamil Burman 
&lt;br /&gt; Czas (time):  0:50
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="399801" url="http://one-of-none-com/images/20100522105821_funfairfail.png" />
	<pubDate>Sat, 22 May 2010 10:58 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=8</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Repetitions</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=7</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100426023520_powtorzenia02.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Powtórzenia // Repetitions
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Po twarzy płynie cieniem ślad odbicia, ptaki w górze znikły, kiedy nowy dzień zawrócił lotem myśli – ku lepszym brzegom wahają się, odbijają się, złote ryby ściśnięte półksiężycem wpadają na brzeg i gęstą falą rozrzucają kamienie na boki. Ta twarz to dwoje twarzy, które biegną, choć cofają się ku głębiom dawnych kart złamanych piórem. Ta plaża zapomina jednym zdaniem ważną chwilę, odbiega za bladym dyskiem rzuconym w stronę psa z czerwoną obrożą. Medalik z imieniem kładzie się na piasku i wyrywa mnie ze snu jak krzyk latawca wyrzucony w niebo. Wymykam się w objęciach i budzę w tkankach gwiazd, przerwanych lat, zgubionych dni i zatrzymanych nocy. Zataczam ręką rzut oszczepem, przebiegam wyżej, a kawałki z gwiazd, paznokci, usypują zamek na podmytym brzegu. Rozwiewa się horyzont, mięknie twoja skóra i oklejam wyschłą linią szarość spojrzeń. Patrz, to morze kradnie nasze ciała, a na drugim brzegu twarzą w niebie kamienie milczą w stronę tamtych światów.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="392551" url="http://one-of-none-com/images/20100426023520_powtorzenia02.png" />
	<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 02:35 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=7</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Thalita kum</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=6</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100330120836_thalita_kum.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Thalita kum
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="363055" url="http://one-of-none-com/images/20100330120836_thalita_kum.png" />
	<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 12:08 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=6</guid>
	</item>
	<item>
	<title>Fun in the morning</title>
	<link>http://one-of-none-com/index.php?showimage=5</link>
	<description>
		&lt;img src=&quot;http://one-of-none-com/thumbnails/thumb_20100318152812_igraszki.png&quot;&gt;&lt;br/&gt;
		
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Poranne igraszki // Fun in the morning
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
	</description>
	<enclosure type="image/jpeg" length="372678" url="http://one-of-none-com/images/20100318152812_igraszki.png" />
	<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 15:28 +0100</pubDate>
	<guid isPermaLink='true'>http://one-of-none-com/index.php?showimage=5</guid>
	</item>
</channel>
</rss>
